R E K L A M A
![]() |
| Z Jerzym Delewiczem – prezesem gminnej spółki Wodociągi i Kanalizacja w Krapkowicach. - Fiasko „Aglomeracji Krapkowickiej” mocno pana przygnębiło? - Trudno powiedzieć czy mocno, ale na pewno drastycznie zmieniło plany co do dalszej działalności. Chcę jednak już na wstępie wszystkich uspokoić: nie zamierzamy rezygnować z rozbudowy sieci kanalizacyjnej, ale teraz każdy z uczestników „Aglomeracji Krapkowickiej” musi radzić sobie sam. - Nasz wniosek „AK” znalazł się na liście rezerwowej i to dosyć daleko. Co było powodem tego, że został tak nisko oceniony? - Wskaźnik ilości mieszkańców na kilometr sieci kanalizacyjnej musiał wynosić minimum 120 mieszkańców. W naszym projekcie kanalizacyjnym w ramach aglomeracji wskaźnik ten wyniósł 120,3 mieszkańca na kilometr i pewnie także dzięki temu znaleźliśmy się na liście rezerwowej. Preferowane były projekty budowy kanalizacji na terenach gęsto zaludnionych. - Słyszałem opinie ze źródeł dobrze poinformowanych w tym temacie, że zbyt łatwo się poddaliście… - Nie chcę komentować tego typu wypowiedzi. To autonomiczna decyzja trzech gmin, a my jako WiK mieliśmy być tylko wykonawcą ich woli. W momencie składania wniosku miałem deklaracje ze strony wszystkich gmin o tym, że wpłacą mi na konto tak zwany wkład własny, jednak kiedy przyszedł czas na konkrety samorządy podjęły decyzję, że nie mają pieniędzy żeby wpłacić mi ten kapitał. Przeczytaj cały artykuł w najnowszym wydaniu "Tygodnika Krapkowickiego" |
© 2011 Tygodnik Krapkowicki
Kopiowanie bez zgody Wydawcy jakichkolwiek materiałów zawartych na stronie zabronione.
Projekt i wykonanie strony & CMS
Agencja Reklamowa iD7