R E K L A M A

O tym, że życie jest pełne niespodzianek przekonał się ostatnio gogolinianin Rafał Grzywaczyk. Zupełnie przypadkowo tego kierowcę rajdowego i miłośnika wyścigów samochodowych kusiła kamera i świat show biznesu.
- Zrobiłem przysługę znajomemu i zawiozłem jego dziewczynę do jednej z wrocławskich agencji modelek na sesję zdjęciową. Kiedy ją fotografowali, siedziałem sobie na korytarzu i czekałem. To wszystko trwało ze cztery godziny. Korytarzem przechodziła kilka razy właścicielka tej agencji i ona uparła się, że zrobi mi zdjęcia. Zgodziłem się i tak trafiłem do ich bazy danych, w której jest ze 40 tysięcy twarzy - opowiada Rafał Grzywaczyk. Jakie było jego zdziwienie gdy po jakimś czasie otrzymał zaproszenie na wstępny casting. Na castingu poproszono go o zagranie scenki przed kamerą. Kamera musi lubić Rafała, bo kilka dni później został zaangażowany do jednego z odcinków serialu „Dlaczego ja?".
O żonie, co dwóch mężów miała
- Zagrałem główną męską rolę w jednym odcinku. Nie mam żadnego przygotowania aktorskiego, ale na tym to w tym serialu polega, że grają głównie amatorzy. Grałem drugiego męża żony, której pierwszy mąż zginął pod lawiną, a który za życia był jego przyjacielem. Pewnego dnia okazało się, że on żyje. Ukartował tylko swoje zniknięcie i teraz „moja" żona ma dylemat, czy być ze mną. Jej pierwszy mąż ułożył sobie życie i nie jest nią zainteresowany, ten drugi, czyli ja, chce z nią być, ale ona nie wie, co z sobą zrobić. W końcu zostaje z tym drugim mężem i wszystko kończy się happy endem - opowiada nasz rozmówca jak zwykle skomplikowaną rzeczywistość serialową. Emisja odcinka z Rafałem Grzywaczykiem miała miejsce 21 marca w „Polsacie", ale jeszcze zanim wyemitowano odcinek na wizji gogolinianin został zaangażowany do reklamówki jednego z producentów kawy.
Przeczytaj więcej w najnowszym wydaniu "Tygodnika Krapkowickiego"
© 2011 Tygodnik Krapkowicki
Kopiowanie bez zgody Wydawcy jakichkolwiek materiałów zawartych na stronie zabronione.
Projekt i wykonanie strony & CMS
Agencja Reklamowa iD7