R E K L A M A
Z Thomasem Godojem, 33-letnim wokalistą rockowym pochodzącym z Rybnika, zwycięzcą niemieckiego programu rozrywkowego „Deutschland sucht den Superstar". Godoj to wyróżniony prestiżowymi nagrodami muzyk, dumny ojciec dwójki dzieci, zaangażowany charytatywnie „rockman". Scena to jego życie. Udowodnił to 17 czerwca w Gogolinie, gdy po raz pierwszy wystąpił w Polsce.
- Jesteś stremowany przed swoim pierwszym koncertem w Polsce?
- Generalnie przed każdym koncertem mam takie „motyle" w brzuchu, ale nie stresuję się za bardzo. Jestem pozytywnie nastawiony i pełen zapału. Cieszę się, że wreszcie mam możliwość i czas, żeby wystąpić przed polską publicznością w mojej drugiej ojczyźnie.
- Czyli twoje marzenie się spełniło?
- Absolutnie! Mówiłem o tym już przed paroma laty: „Polen, ich komme!". I wreszcie tu jestem.
- Jak się czułeś, kiedy miasto, w którym mieszkasz Recklinghausen, na twoją cześć zmieniło nazwę na Rocklinghausen?
- Szalenie dumny... Tak mnie to wzbogaciło, dodało takiego oparcia ze strony mojego miasta. Mimo, że była to tylko chwilowa zmiana tablic.
Dominika Bassek
Przeczytaj cały artykuł w najnowszym wydaniu "Tygodnika Krapkowickiego"
ovgnisVXuau w dniu: 2012-03-13 03:42:27
Napisał(-a): MATIAS1700 pisze:KtoĹ komu ufamy jest dla nas wszystkim lecz dla niego jesteĹmy zerem nie wtayrm niczego Ĺźycie bywa trudne Nie ma mnie dla nikogokVAUyjXqMMJIMnGJtyl w dniu: 2012-03-12 22:58:02
Napisał(-a): TCxJXA bxywdwaetxly© 2011 Tygodnik Krapkowicki
Kopiowanie bez zgody Wydawcy jakichkolwiek materiałów zawartych na stronie zabronione.
Projekt i wykonanie strony & CMS
Agencja Reklamowa iD7